Learnin' is NOT sexy.

At all!

Sesjo udręko moja!

Jeśli wszystko ułoży się po mojej myśli (ambicje zżerają) -  po wszystkim będę już w tą niedziele.
Póki co stres zajadam wszelkiego rodzaju dopieszczaczami (czyt. cukierkami, ciastkami, czekoladopodobnymi wyrobami)

Także proszę... trzymajcie kciuki za pozytywne oceny i bezbolesny wskok na wagę w poniedziałek!





Całuję, Wasza K.

4 komentarze:

  1. Ja ostatnio z "byle czego, byle duzo", na "moze byc malo, byle idealne" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe sesja.. Uroki studenckiego życia ;-)
    Ja mam nadzieje zdać xD
    Powodzenia w twoich zmaganiach ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia;) trzymam kciuki.
    Widzę że metody uczenia takie jak u mnie;)

    OdpowiedzUsuń